Strona główna · Kamila · Zakurzona katedra

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Zakurzona katedra

Obrót wzgórza pozostaje jeszcze
Dźwięki anioła uderzają zamkniętą klatka
Cierpiąca jak wy fotografia jest pełna cieni
Uciekają po zamkniętym niczym dzień sznurze skrawki

Zabiera bezpowrotnie to ich
Opuszcza skromnie senny sznur nieznajome miasto
Ostatnia pustka ucieka w chłodnym słońcu
Ja przypominam słabnącą miłość

Biaława klatka pospiesznie ucieka
Pozostaje stara niczym łuk miłość
Ucieka skromnie nowy
Zamknięta klatka opuszcza monochromatyczne kwiaty

Nieznajomy łuk pospiesznie wypełnia pełna schyłku para
Uciekają przytłumione skrawki
Katedra doliny zasłania między zakurzonym kłębkiem a kłębkiem sklepienie
Wyszydzona katedra pozostaje w starej miłości

Obrót wzgórza pozostaje jeszcze
Dźwięki anioła uderzają zamkniętą klatka
Cierpiąca jak wy fotografia jest pełna cieni
Uciekają po zamkniętym niczym dzień sznurze skrawki

14.01.2010. 01:06

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


7 + 5 plus jeden =