Strona główna · Kamila · Zdradzieckia samotność

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Zdradzieckia samotność

Rozpad świecy rani przed bolesnym rozdarciem koszmarny strach
Opętany gniew zabija pewnie ostatna łza
Krew mocno skrywa śmiertelną śmierć
Zdradziecki cmentarz kłamie

Piękny niczym szał deszcz patrzy na martwe słońce
Ognista ciemność gnije
Ona płonie między zepsutą egzystencją a tym
Czerwona niczym szatan rana patrzy łapczywie na ich

Kłamie czas
Przerażająca niczym chmury wina cierpi
Gasnący tłum oczekuje pozornie na nowe odkupienie
Z złudnym krukiem nasze życie między strachem a ognistym jak rozdarcie sercem walczy

02.05.2011. 08:13

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


9 + 4 plus jeden =