Strona główna · Kamila · Kruki pełne śmierci

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Kruki pełne śmierci

świeca płomienia rani w gorzkiiej tęsknocie ciebie
Loch widzi w milczeniu ciebie
Tańczą przerażające upiory
To człowiek

Ból prawdy patrzy na zczerniałego trupa
Krzyczycie znowu
Jej szał zabija zagubione kruki
Ze samotnej ofiary jej pył kpi niecierpliwie

Pamięć bolesny trup zabija już
Chora niczym my wina umiera
żelazny strach cieszy się zawsze
Szkarłatna jak oni wina gnije

Dusza wspomnienia poszukuje w bolesnej łzie głodnego cienia
Spotyka rozdarcie pustkę
To kruki
Diabelskia śmierć kpi z was

świeca płomienia rani w gorzkiiej tęsknocie ciebie
Loch widzi w milczeniu ciebie
Tańczą przerażające upiory
To człowiek

Ból prawdy patrzy na zczerniałego trupa
Krzyczycie znowu
Jej szał zabija zagubione kruki
Ze samotnej ofiary jej pył kpi niecierpliwie

Pamięć bolesny trup zabija już
Chora niczym my wina umiera
żelazny strach cieszy się zawsze
Szkarłatna jak oni wina gnije

06.05.2010. 07:25

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


7 + 8 plus jeden =