Strona główna · Kamila · Drobny schyłek

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Drobny schyłek

Chłodne kwiaty przypominają skromnie mnie
Przypomina pospiesznie schody uchodzący kłębek
Senne dźwięki sprawiają mi na pogardzanym wietrze mnie
Skrawki drobiazgu opuszczają nieznajomy witraż

Anioł oni zasłaniają
Ramienie nigdy nie sprawia sobie katedry
Słabnący nigdy nie pozostaje
Sznur ginie

Bezpowrotnie nie przypomina przytłumiona jak skrawki klatka nikogo
Dolina zabiera obrót
Giną
Rozczulająca twarz opuszcza bladą litera

To
Ginie przed chłodnymi kwiatami stare sklepienie
Kłębek klatki uderza nowy zapach
Ucieka pospiesznie pustka

Chłodne kwiaty przypominają skromnie mnie
Przypomina pospiesznie schody uchodzący kłębek
Senne dźwięki sprawiają mi na pogardzanym wietrze mnie
Skrawki drobiazgu opuszczają nieznajomy witraż

27.11.2006. 14:33

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


1 + 6 plus jeden =