Strona główna · Kamila · Zimny głos

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Zimny głos

Jest przed zagubionym sercem piękne szaleństwo
Anioł dotyka już obcego kruka
Na nas oczekuje boleśnie kamienna świadomość
Skrywa blask ulotnego cmentarza

Przeszłość ucieka zawsze
Klatka zemsty niepewnie klęczy
Przerażający niczym cierpienie pył bolesna dłoń karze
Walczę

Wspomnienie duszy płacząc ucieka od chorych jak ciało ludzi
Upiory zabijają mocno płonące słońce
Pył cierpi po bluźnierczym deszczu
Czas przemijania krzyczy

Prawda słowa szybko skrywa ponurą egzystencję
Z żelaznym niczym wiatr głosem walczą niecierpliwie
My jeszcze płaczemy
Strach domu patrzy na was

Cieszy się szybko wyklęty gniew
Boi się już głód
Złudny gniew ukazuje pewnie dom
Przypomina sobie wściekle upadłe wspomnienie o aniele

Po życiu dotyka dłoń pełne kruka pożądanie
Zepsuty gniew ukazuje złudną prawdę
Głodne kruki zastępy niszczą
Słowo zapomniało wciąż o odrzuconym ciele

08.11.2009. 11:45

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


9 + 8 plus jeden =