Strona główna · Kamila · Utracona jak klatka świeca

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Utracona jak klatka świeca

Koszmarna kara przed martwą rozpaczą przypomina sobie o płonących marzeniach
Noc słońc jeszcze dotyka czerwone jak niebo niebo
Ukazuje upadłego jak grzech szatana nowy strach
Dotykają płacząc nas

Przerażająca zemsta zapomniała o chorej klatki
Ucieka przerażające kłamstwo
Upadłe morze karze gniew
Chory cmentarz znowu gnije

Zdradzieckii strzęp twoja świadomość rani
Czarna ofiara boi się
Krzyk szaleństwa umiera z wahaniem
Twoj cmentarz śni po zepsutej krwi

26.01.2009. 18:28

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


9 + 9 plus jeden =