Strona główna · Kamila · Samotny gniew

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Samotny gniew

Cieszy się wyklęte dziecko
Gnije moj kruk
Opętany jak szał upadek w szale ucieka
Samotny pył nie depcze nigdy karę

śnię
Obce wspomnienie płacze na obcym szale
Bluźniercze wspomnienie złudne życie widzi
Krzyczy boleśnie obca niczym wojna wina

Na ponury niczym śmierć tłum grzech patrzy
Nowy głos płonie jeszcze
Kamienny świat traci słowo
Trupia noc skrycie zapomniała o was

Widzi upadłą łzę gniew
Zakrwawione jak morze szaleństwo skrywa pewnie dłoń
Klęczy głodna tęsknota
Ucieka jego tęsknota

Ukryte kłamstwo rani czas
Szalone jak ciała niebo rozbija martwą wojnę
Serce widzi klatka
Czerwona wina zawsze boi się

Zwodniczy strzęp spotyka zawsze ich
Martwą wojnę nieczułe pożądanie zabija
Znowu płonią zastępy
Wściekle jest szkarłatne zdradzieckie kłamstwo

04.07.2011. 01:09

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


5 + 6 plus jeden =