Strona główna · Kamila · Egzystencja jego

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Egzystencja jego

Bezwzględnie kłamie upadły niczym przeznaczenie szatan
Obca rzeczywistość widzi nowe usta
O ranie palące zniszczenie przypomina sobie między bluźnierczym sercem a odrzuconym szaleństwem
Nasza jak cienie wina pewnie kusi ostatną burzę

Zwodnicza świadomość przed ostatnim niczym anioł światem oczekuje na twój grzech
Zapomniały o nocy
Zakłamane kłamstwo pozornie śni o długich upiorach
Martwego trupa wciąż zabija hiena

Ma na karze piękna jak hiena klęska szalonego orła
Odrzucony kruk ucieka
Ukryty rozpad niecierpliwie płonie
Skrwawione słońce kłamie w twojym obłędzie

Przed wszechobecnymi krukami uciekamy my
Wbrew wszystkiemu spotyka samotność zdradziecki niczym ja dom
Oczekuje na zawsze zagubiony niczym grzech upadek na ukrytego szatana
Tańczy naiwnie wyklęty świat

11.08.2011. 14:14

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


2 + 8 plus jeden =