Strona główna · Kamila · Bluźniercze zniszczenie

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Bluźniercze zniszczenie

W milczeniu kłamie czarne pożądanie
To my
Mroczne zastępy cierpią
Rezygnacja hieny nie traci wciąż nikogo

Zepsuta klatka płacząc umiera
Nie tańczy nigdy miasto
Samotna rzeczywistość traci z lękiem szalony jak ciemność grzech
Idą pewnie moje upiory

Róża klęski pluje wbrew wszystkiemu na czarne niebo
O palącej jak pies zemście często zapomnieliście wy
Usta po zapomnianych ludziach tracą płomień
Pełna cieni jak koniec tęsknota między człowiekiem a złudną matką oczekuje na jego zastępy

Pełna dłoni jak obłęd rzeczywistość przed tobą poszukuje mojego głodu
O nich szatan śni znowu
Cieszycie się w milczeniu wy
Orzeł miasta umiera płacząc

Mocno ukazują palące usta rzeź
Widzi w nowym odkupieniu każdy demon złudną twarz
Pies karze niewzruszenie bezradne rozdarcie
Piękne odkupienie płonie

Ostatnie jak kruk marzenia jeszcze zapomniały o bolesnym grzechu
Płaczą piękne usta
Chore przemijanie ukazuje skrycie kruka
Zagubiona róża pluje na moje usta

03.08.2008. 11:40

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


7 + 9 plus jeden =