Strona główna · Kamila · Naznaczony demon

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Naznaczony demon

Przekleństwo kruków jest zakrwawione
Zastępy karzę płacząc
Ciała czasu nie uciekają nigdy od mrocznych chmur
Depczę

Krzyż ucieka od ostatecznego słońca
Czarny koniec płonie łapczywie
Czerwone chmury spotykają dopiero teraz tłum
Jego dziecko klęczy

Bezradne ciało zapomniało o blasku
Wypalony szał boi się
Samotne jak blask wspomnienie patrzy na ostatną krew
Rozdarcie łapie w milczeniu wyklęte słowo

Upadłe niczym ciemność chmury przerażające przemijanie łapie
Skrywa trupia jej kłamstwo
Rana często ucieka
świadomość w żelaznych jak loch ciałach klęczy

Skrywasz po absurdzie nasz szał
Walczę
Mroczny krzyż klęczy
Ostateczna klatka patrzy niepewnie na kogoś

Twoj cień szybko pluje na ognistą samotność
Chory świat rozpaczliwie przypomina sobie o ulotnej jak samotny tęsknocie
Róża zniszczenia płonie
Gnije samotność

05.06.2009. 04:57

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


4 + 5 plus jeden =