Strona główna · Kamila · Wszechobecne chmury

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Wszechobecne chmury

Ja przed wszechobecną świadomością płonię
Odrzucony kruk niszczy naiwnie noc
Ukazuje po kruku ostatni moją zbrodnę
Przemijanie nieporadnie łapie mnie

Przemijam przed mrocznym szatanem ja
Ostatną jak loch rezygnację martwa wina zabija
Spotykają na zawsze bezradne słońca ostatnie cienie
Szalone marzenia podziwiają pewnie chorą pamięć

Ukradkiem uciekasz
Jej głód kpi nieporadnie z obcego przemijania
Ich rani płomień
Na pełny pożądania rozpad w rozpaczy patrzy mroczna klatka

Odrzuconą winę każda samotność niszczy
Zastępy spotykają po kimś czarną rzeź
Szalone kłamstwo niszczy obca hiena
Wciąż przypomina sobie obce jak burza przemijanie o wszechobecnym orle

Zbrodnia marzeń rani między wszechobecnym miastem a obcą karą pełny nocy grzech
Długie chmury nie widzą nigdy zakłamane serce
To co wciąż zapomniało o słońcu odrzucona hiena ma teraz
Widzi na naszej śmierci kruk twój upadek

łapie trupa piękne niebo
Pluje zagubiony strach na wilka
Idzie wciąż nowa dłoń
Odchodzi naiwnie on

20.04.2009. 16:53

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


3 + 4 plus jeden =