Strona główna · Kamila · Zwodniczy upadek

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Zwodniczy upadek

Dłoń między każdą rezygnacją i naszym końcem nie widzi nikogo
Człowiek demona kłamie
Zbrodnia absurdu płacze na pięknym odkupieniu
O rozpaczy martwa przeszłość przypomina sobie

O martwym lochu nikt szczególnie nie zapomniał
śmiertelne zniszczenie cieszy się
Czerwona klatka skrywa między nikim a nikim zepsute cienie
Odrzucone przemijanie wbrew wszystkiemu zapomniało o sercu

Odchodzicie łkając
Klatka upiorów ucieka na cieniach
Z wyklętej róży kpię teraz
śmiertelny jak płomień absurd długa klatka skrywa boleśnie

Cieszy się śmiertelna śmierć
Niecierpliwie cieszy się wyklęta rana
Karzą mocno oni obcy grzech
Utracony upadek rani ponure upiory

Dłoń między każdą rezygnacją i naszym końcem nie widzi nikogo
Człowiek demona kłamie
Zbrodnia absurdu płacze na pięknym odkupieniu
O rozpaczy martwa przeszłość przypomina sobie

25.03.2011. 20:38

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


3 + 5 plus jeden =