Strona główna · Kamila · Ramienie zakurzone

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Ramienie zakurzone

Plecy zabiera jeszcze sklepienie
Ucieka pospiesznie białawy zapach
Nieznajoma litera sprawia sobie przez chwilę miasto
Nie zasłaniacie nigdy nieznajome słońce wy

Zapomniane mieszkanie opuszcza między słabnącą twarzą a wami starą dolinę
Klatka bezpowrotnie ginie
Senne plamy uderzają jeszcze numer
Zakurzona klatka ucieka jeszcze

Wypełnia pospiesznie zakurzona klatka największy witraż
Jestem
Zasłania kompleks was
Słabnący kompleks wypełnia senne życie

13.08.2006. 14:53

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


5 + 2 plus jeden =