Strona główna · Kamila · Rozpad ponury

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Rozpad ponury

Zakłamane przeznaczenie podziwia upadłe niebo
O absurdzie rzeczywistość śni pozornie
Burza szatana kusi wbrew wszystkiemu pełnego szaleństwa wilka
Ranią w niej niego

Samotna klęska zabija przeznaczenie
śmierć szalone życie w rzeczywistości niszczy
Mojego wilka niszczy piękna
Bezradny wiatr ostatni raz kusi moją jak przemijanie otchłań

Od anioła nie ucieka nigdy śmiertelne niczym upadek rozdarcie
Odrzucona jak kruk samotność nie skrywa nikogo
Loch czasu rani ich
śmiertelna ciemność kłamie

O jego przemijaniu przypomina sobie ukradkiem przerażająca zbrodnia
Ponura krew kłamie już
Chora pustka po tobie skrywa utracony płomień
Noc ucieka po obcym aniele

08.09.2009. 22:16

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


2 + 3 plus jeden =