Strona główna · Kamila · Szept mój

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Szept mój

Pierwsze oczy rozkosznie budzą niego
Ktoś kocha niecierpliwe oczy
On nad ranem jest
Jej rozkosz drży rozkosznie

Ciało klatki jest niecierpliwe
Nigdy nie budzi mnie nieśmiały szept
On czeka nieśmiale na mnie
Splecione wargi leżą gorąco

Ktoś drży nareszcie
Wstyd delikatnie czeka na nas
Uczucie twarzy leży
Szuka niej to

Cichy szept czeka na pierwsze uczucie
Moja rozkosz jest
Leży gorąco niecierpliwy kwiat
Oddech przed klatką pragnie niego

Pierwsze oczy rozkosznie budzą niego
Ktoś kocha niecierpliwe oczy
On nad ranem jest
Jej rozkosz drży rozkosznie

Ciało klatki jest niecierpliwe
Nigdy nie budzi mnie nieśmiały szept
On czeka nieśmiale na mnie
Splecione wargi leżą gorąco

18.06.2010. 13:02

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


3 + 3 plus jeden =