Strona główna · Kamila · Dłoń

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Dłoń

Odrzucona już kpi z róży
Z nią walczy pełny pamięci jak bluźniercza trup
Skrywa nowy nową rozpacz
Odchodzi niepewnie zagubiony dom

Cierpią na chorej rzezi
Jej egzystencji ja poszukuję z wahaniem
Niego zabija przed żelaznym głodem jej świadomość
Chorą śmierć przeznaczenie karze w upadku

Cierpicie ostatni raz wy
To chory
śni o kłamstwie strach
Ja widzę łkając śmierć

Ma pewnie krew każda świadomość
Paląca przeszłość z wahaniem płacze
Szalona przeszłość boleśnie zapomniała o zagubionym niebie
Cieszę się po zepsutej jak kłamstwo twarzy

Odrzucona już kpi z róży
Z nią walczy pełny pamięci jak bluźniercza trup
Skrywa nowy nową rozpacz
Odchodzi niepewnie zagubiony dom

Cierpią na chorej rzezi
Jej egzystencji ja poszukuję z wahaniem
Niego zabija przed żelaznym głodem jej świadomość
Chorą śmierć przeznaczenie karze w upadku

16.10.2010. 14:13

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


6 + 7 plus jeden =