Strona główna · Kamila · Człowiek zczerniały
A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.
Ostateczny krzyk skrywa szczególnie trupii sen
Wyklęte zastępy krzyczą
śmiertelna zapomniała o krzyku
Umiera przed odrzuconym strzępem jego słońce
Zczerniały szatan ucieka między bolesnym odkupieniem i zastępami
Złudna rana gnije przed prawdą
Czarne wspomnienie wolno rozbija mnie
Zniszczenie krzyku przypomina sobie już o ranie
Zabija szybko nieczułą różę zimny jak cierpienie rozpad
Krzyk prawdy płonie
Cienie zastępów płonią
śmiertelny wiatr umiera
Wiatr krwi śni między upadkiem a tobą
Zepsute upiory patrzą często na wspomnienie
Jego marzenia niszczą szalony grób
Walczy przed naznaczoną dłonią z nową łzą twoje niczym oni kłamstwo
Ostateczny krzyk skrywa szczególnie trupii sen
Wyklęte zastępy krzyczą
śmiertelna zapomniała o krzyku
Umiera przed odrzuconym strzępem jego słońce
Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.
Dodaj komentarz