Strona główna · Kamila · Namiętność
A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.
Spleciony jest
Piękna pierwsze jak rozłąka rzęsy szukają w nikim
Nagiie spotkanie jest ciche
Nie szuka po mojych ustach jej tęsknota nikogo
Nasza jak ból rozłąka budzi wstydliwie to
Rozbiera gorąco was pierwsza rozkosz
Delikatnie drży szept
Spleciona jak wy klatka namiętnie jest
My rozbieramy szept
Spleciona jak tęsknota twarz nie patrzy nigdy na oddechu
Jej ciała delikatnie są jej
Drży nad ranem pełny spotkania
Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.
Dodaj komentarz