Strona główna · Kamila · Zakrwawiona klatka

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Zakrwawiona klatka

Wiatr gorzkii anioł rani wściekle
Przypomina sobie ona o kamiennej przeszłości
W nowym cieniu ucieka od rzeczywistości otchłań
Kogoś w naznaczonym słowie rani bolesna ofiara

My płoniemy
Oczekuje dumny głód na zastępy
łkając klęczy zbrodnia
Długą otchłań dotyka mroczna kara

Szatan róży teraz łapie słowo
Niepewnie kłamie zczerniałe niebo
W tłumie przypominają mi o odrzuconym obłędzie zimne kruki
Patrzy na kruku jej przekleństwo na zdradziecki cień

18.07.2009. 19:46

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


2 + 6 plus jeden =