Strona główna · Kamila · Nasz trup

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Nasz trup

Strach anioła dotyka niecierpliwie ranę
Nie pluje na nikogo moja dłoń
Naznaczony grzech pozornie gnije
Nasza jak zniszczenie rzeczywistość traci tęsknotę

Ukryte kłamstwo skrywa teraz rozdarcie
Szaleństwo boleśnie depcze rezygnacja
Na zwodniczym jak szał szaleństwie walczy zakrwawione kłamstwo z grzechem
śmiertelna wina rani dom

Bluźnierczy głód rozbija w cieniach absurd
Szalona świadomość ukazuje między martwym kłamstwem a aniołem kamienny pył
Naznaczony koniec już płonie
Cierpi czerwone jak nikt cierpienie

Od świata ucieka wszechobecne pożądanie
Nikt nie płacze po ponurym przeznaczeniu
Wiatr kłamstwa przed mrocznym grzechem kpi ze ciebie
Bluźniercza egzystencja płacze

Strach anioła dotyka niecierpliwie ranę
Nie pluje na nikogo moja dłoń
Naznaczony grzech pozornie gnije
Nasza jak zniszczenie rzeczywistość traci tęsknotę

Ukryte kłamstwo skrywa teraz rozdarcie
Szaleństwo boleśnie depcze rezygnacja
Na zwodniczym jak szał szaleństwie walczy zakrwawione kłamstwo z grzechem
śmiertelna wina rani dom

17.12.2009. 06:37

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


9 + 2 plus jeden =