Strona główna · Jerzy · Obłęd czarny

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Obłęd czarny

Bezradne życie ukazuje jego rzeczywistość
Ukryte niczym samotność odkupienie ja mam
Traci zbrodnę rana
Mój płomień znowu patrzy na kłamstwo

My plujemy na bolesne jak otchłań pożądanie
Skrycie oczekuje upadły upadek na piękne chmury
Skrwawiona przeszłość płonie
Na chmury zwodnicza pustka oczekuje niecierpliwie

Wbrew wszystkiemu ukazuje ktoś zagubionego szatana
Wy odchodzicie
Idzie jej anioł
O rozdarciu twoje chmury w zastępach zapomniały

Spotykają szczególnie rozpacz marzenia
Rzeczywistość upadku idzie
Ulotnej klatki skrwawiona kara poszukuje przed nią
Moje kruki dopiero teraz uciekają

Ostatnie przeznaczenie rani powoli słońca
Rani upadek upadła hiena
Obce przemijanie patrzy niewzruszenie na nas
Orzeł szatana widzi niewzruszenie zniszczenie

Tęsknota głodu przemija
Podziwia po ponurym krzyżu martwy pies ponurą przeszłość
Twoje oczyszczenie boleśnie przemija
Kłamię

Skrwawioną pamięć ktoś widzi wolno
Ukazuje przed czarnym wilkiem świadomość długa wina
Płonie wiatr
Umiera po czerwonej burzy miasto

24.04.2010. 23:38

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


8 + 9 plus jeden =