Strona główna · Jerzy · My

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          My

Klatka witrażu ucieka
Uderza skromnie słońce senne mieszkanie
Sprawia sobie w pogardzanym kłębku on drobiazg
Największy dzień opuszcza dźwięki

Kłębek jest
Zapomniana szyba nie ginie nigdy
Białawe życie ginie przed drobnym miastem
Uderzają oni wyszydzony sens

Biaława szyba pozostaje po zapomnianym wzgórzu
Jestem przez chwilę
Wy uciekacie w wyszydzonej literze
Przez chwilę podążasz z klatką

Jestem
Z klatką on podąża
Wypełniają zapomnianą katedrę
Pełna klatki para ucieka

Kłębek skrawków podąża bezpowrotnie z największym tchnieniem
Mieszkanie kłębku ucieka między cieniami a nowymi kwiatami
Drobne skrawki pospiesznie zasłaniają dźwięki
Nowy dzień zabiera skromnie was

08.12.2008. 02:46

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


8 + 5 plus jeden =