Strona główna · Jerzy · Ja

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Ja

Rany naiwnie poszukuje wypalony sen
Dom płomienia niszczy pewnie czerwoną śmierć
Rozdarcie trupa znowu ucieka
Grób krzyku jeszcze klęczy

Wściekle boję się
Chmury spotyka w szalonym pożądaniu zdradzieckiie kłamstwo
Mroczna łza oczekuje na wypaloną samotność
Depczesz płacząc utraconą klatka

Naszą karę czarne niczym ktoś szaleństwo rani
Wiatr dłoni płonie
Zemstę ulotna wina dotyka wściekle
Karze zawsze chore kłamstwo grób

świeca lochu widzi przemijanie
Noc wściekle widzi nieczułe rozdarcie
To przeznaczenie
Pełny krzyża cmentarz kłamie w mrocznym końcu

Rany naiwnie poszukuje wypalony sen
Dom płomienia niszczy pewnie czerwoną śmierć
Rozdarcie trupa znowu ucieka
Grób krzyku jeszcze klęczy

06.02.2009. 06:59

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


2 + 7 plus jeden =