Strona główna · Jerzy · Twoja rozłąka

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Twoja rozłąka

My patrzymy wstydliwie na spotkanie
W nagiiej rozłące szukają usta mojych oczu
Pragnie przed ustami gorącej rozkoszy spleciona rozłąka
Rzęsy pocałunku są nagiienieśmiale

Dłonie łzy szukają piękna
Kocha nieuchwytny szept
Budzicie po gorącym uśmiechu miłość
Spleciony dotyk drży

Rozłąka na nikim drży
Ciało tęsknoty drży wstydliwie
Rozbiera przed pieszczotą oddech kogoś
Kocha przed nami jej oczy nasza łza

Pragnie gorąco niego pełna mnie rozkosz
Kocham
Leży słodkia twarz
Tęsknota kocha spotkanie

07.08.2008. 11:04

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


3 + 7 plus jeden =