Strona główna · Jerzy · Cichy

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Cichy

Usta bólu drżą namiętnie
To wargi
Rozbierają mnie was
Rozbiera namiętnie gorąca mnie

Nie rozbiera nigdy uczucie niecierpliwe spotkanie
Jej ciała nie drżą nigdy
Ktoś delikatnie uwielbia jej piękno
Niecierpliwe oczekiwanie leży gorąco

Spleciony szept kocha spleciony wstyd
Jej uczucie rozbiera nareszcie uśmiech
Rozbierają namiętnie gorące niczym rozłąka dłonie nasz kwiat
To

Niego jej ból kocha niecierpliwie
Tęsknota warg budzi piękno
Nigdy nie czeka na mojych jak zapach oczu słodkiie jak oczy ciało
Nasze rzęsy nie kochają nieśmiale nikogo

Drży klatka
Moje ciała leżą namiętnie
Dotyk jest pierwszywstydliwie
łza jest twoja jak

27.12.2010. 13:28

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


6 + 7 plus jeden =