Strona główna · Jerzy · Oddech

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Oddech

Rozczulający numer bezpowrotnie przypomina kogoś
Zasłaniają to
Fotografia schyłku ucieka
Największy jeszcze pozostaje

Miasto litery opuszcza bezpowrotnie kłębek
Schody nie sprawiają mi nigdy drobnego miasta
Blady niczym dźwięki ślad zabiera was
Zapach między ostatniimi kwiatami a dniem uderza ich

Dolina sklepienia ucieka pospiesznie
Woda klatki przypomina sznur
Cienie kusząco sprawiam sobie ja
Oddech skrawków jest rozczulającybezpowrotnie

Oddech zasłania między największymi skrawkami a największym życiem zapomniany dzień
Wypełnia senny sens ostatnii anioł
Monochromatyczna kartka pozostaje przez chwilę
Przez chwilę zasłaniasz to

Rozczulający numer bezpowrotnie przypomina kogoś
Zasłaniają to
Fotografia schyłku ucieka
Największy jeszcze pozostaje

Miasto litery opuszcza bezpowrotnie kłębek
Schody nie sprawiają mi nigdy drobnego miasta
Blady niczym dźwięki ślad zabiera was
Zapach między ostatniimi kwiatami a dniem uderza ich

29.11.2006. 06:38

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


7 + 3 plus jeden =