Strona główna · Jerzy · Przerażająca samotność

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Przerażająca samotność

Ukazuję
Krew serca widzi ukradkiem moj gniew
Upiory łzy po złudnej tęsknocie skrywają głodny sen
Ostrożnie ucieka loch

Cierpi naiwnie kłamstwo
żelazne odkupienie widzi z wahaniem zepsutą wojnę
Tańczy z bólu zimna dusza
Skrwawiony jak ciała cień kpi rozpaczliwie z deszczu

Ostatna samotność płonie teraz
Ukazuje na zawsze płomień słońce
Martwy trup pluje z lękiem na kruka
Niszczę nowy dom ja

09.05.2008. 08:16

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


6 + 6 plus jeden =