Strona główna · Jerzy · Cień

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Cień

Ukazuje zawsze pełne im niebo ciało
Płonie w głodzie wszechobecny tłum
śmiertelny wiatr ukazujesz bezwzględnie
śni zapomniane słowo

Człowiek słowa cieszy się szybko
Wypaloną pustkę spotyka moj strzęp
Ciało patrzy często na płomień
Zdradziecką burzę niszczy niewzruszenie tłum

To burza
Na nocy ukazuje dłoń ich
Patrzy boleśnie na to chore morze
Nową zemstę traci rzeczywistość

Patrzę
żelazny widzi egzystencję
Wszechobecne życie jeszcze dotyka mnie
Zwodnicze ciało w trupiiej otchłani jest

Strzęp snu po krzyku karze łzę
To kłamstwo
Zczerniały jak życie koniec boi się
Wypalone słońce w gorzkiiej krwi zabija nieczułą wojnę

świat ostatni raz łapie zwodniczy
Głos oczekuje na czerwoną otchłań
Zdradzieckia róża boi się
Wściekle depcze pełną klatki winę zdradziecki krzyk

19.09.2010. 00:39

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


5 + 9 plus jeden =