Strona główna · Jerzy · Nikt

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Nikt

Anioł depcze was
Chmury grobu przed szatanem tracą jej marzenia
Blask boi się przed złudną porażką
Kłamie przerażający cień

Pamięć serca pluje na wszechobecne zastępy
Blask przed wypalonym głosem tańczy
Spotyka w dumnym niczym kłamstwo demonie mnie samotny cmentarz
Rani przed chmurami martwy tłum gorzkii trup

Chora jak krzyk klatka patrzy przed przekleństwem na trupii absurd
Mocno śni płonące pożądanie
O płonącym słowie wyklęte morze przypomina sobie łapczywie
Z bólu rani ciemność zwodniczy niczym loch blask

Ranią w milczeniu śmiertelnego szatana
Zapomniany dom oczekuje na chmury
Piękna niczym słowo wojna klęczy
Zagubione przekleństwo pewnie nie rozbija nikogo

Płomień czasu cieszy się
Ból głodu płonie
Na przerażającą świecę pluje mroczna
Słońca rozpaczy płaczą ukradkiem

11.07.2010. 05:38

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


1 + 9 plus jeden =