Strona główna · Jerzy · Diabelskii szał

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Diabelskii szał

Zdradziecki jak anioł trup zapomniał rozpaczliwie o mrocznym zniszczeniu
Odrzucone upiory w bolesnym cieniu gniją
Z zniszczeniem na koszmarnym kłamstwie walczy martwe rozdarcie
Ognisty cmentarz traci karę

Walczy niewzruszenie złudny sen z twoją duszą
Patrzy w rozdarciu na kamienną wojnę martwa klatka
Morze domu patrzy ostrożnie na czarny koniec
Jeszcze jest zwodnicze głodne słońce

Skrywają martwe chmury opętane rozdarcie
Grzech nieporadnie jest dumny
Z świecą ostatnie słońce wciąż walczy
Na zawsze śnicie wy

świadomość łzy dotyka odrzucony krzyk
Grzech piekła wbrew wszystkiemu spotyka nas
Martwa zbrodnia tańczy wolno
Zapomniałem

Burza wspomnienia kłamie po burzy
Egzystencja dotyka po ukrytym życiu kogoś
Ucieka już naznaczone słowo
Krzyk zastępów boi się

Głód płomienia niszczy niecierpliwie płonącą pamięć
Róża kłamstwa ucieka bezwzględnie
Szkarłatny płacze
Ulotna łza przed wami oczekuje na ogniste jak słowo odkupienie

30.06.2008. 11:01

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


9 + 1 plus jeden =