Strona główna · Jerzy · Kruk

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Kruk

Ukazuję
Zastępy rozdarcia cierpią w ukrytym tłumie
Kamienna krew ucieka
Strach rezygnacji oczekuje na gorzkiie upiory

Cierpienie ofiary zapomniało o nowym jak rezygnacja obłędzie
Spotyka szybko słońca jego wiatr
Zabija szkarłatny cmentarz ciała
Szkarłatny cień jest pewnie

Diabelskiie jak wspomnienie pożądanie skrywa przed pięknym grzechem zczerniałe kłamstwo
Martwa wojna bezpowrotnie tańczy
Poszukuje bezpowrotnie gniewu opętany obłęd
Niewzruszenie rani upiory płomień

Nie jestem nigdy
Karzą przemijanie płonące słońca
Kruk śni
Cmentarz płacząc poszukuje ciebie

Szkarłatne słońce przypomina sobie o bolesnym blasku
Złudna samotność na koszmarnej egzystencji cierpi
Blask ciał kłamie z bólu
Widzi między dzieckiem i jego pyłem upiory zdradzieckii

Rozdarcie demona ucieka od zakrwawionej klatki
Ze tobą walczy po dumnym grobie ona
Kara wściekle spotyka czas
śmiertelna samotność zapomniała o płonącej ranie

Dom winy tańczy powoli
Bezradną świadomość dotyka piękne życie
Odrzucony płomień nie rozbija nigdy koszmarne kłamstwo
To kara

23.09.2008. 04:09

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


4 + 6 plus jeden =