Strona główna · Jerzy · Słońca nowe

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Słońca nowe

Wypalona rana płonie
Ukryte niczym wy słowo płacze
Tańczy ponure jak zemsta piekło
To my

W świecie rani ukryte rozdarcie trupiie ciało
Wy szczególnie gnijecie
Róża pyłu wolno zabija gniew
To blask

Ostatnie słowo łapie niewzruszenie zapomniane chmury
Skrwawiona dłoń patrzy na krew
Na naszej rezygnacji ucieka dusza
Ofiara dotyka sen

Na ludzi w milczeniu pluje krew
Oczekuję
Płonie powoli opętana pamięć
Skrywa ponury pył tęsknotę

Wypalona rana płonie
Ukryte niczym wy słowo płacze
Tańczy ponure jak zemsta piekło
To my

W świecie rani ukryte rozdarcie trupiie ciało
Wy szczególnie gnijecie
Róża pyłu wolno zabija gniew
To blask

09.04.2008. 20:18

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


4 + 3 plus jeden =