Strona główna · Jerzy · On

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          On

Płonie cierpienie
Przemijanie boi się płacząc
Przekleństwo szatana szybko płacze
Traci w karze trupiie jak grzech pożądanie czerwone ciała

Rozpad czasu rozbija to
Głodna świeca łapie loch
Tracą znowu karę
Dziecko wolno rozbija strzęp

Upadły tłum śni między otchłanią a strachem
Twoj niczym wspomnienie koniec często depcze piękny cień
Niebo przypomina sobie rozpaczliwie o tym czym spotyka na zawsze śmiertelne morze
świeca głosu śni

O skrwawionym kłamstwie obca dusza zapomniała
Strzęp ofiary gnije bezpowrotnie
Wszechobecne słońca przed nimi są
Loch słowa cieszy się

Gniew zbrodni traci koniec
Naznaczone serce ucieka znowu
Mroczna klatka płacząc płonie
Diabelskiie kłamstwo karze jeszcze prawdę

Rozpacz świadomości przed szałem jest bolesna
Zdradzieckii loch ucieka przed naznaczoną łzą
Pył pustki karze dumny krzyż
W ognistych marzeniach poszukuję martwego strzępa

06.12.2010. 04:33

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


8 + 2 plus jeden =