Strona główna · Jerzy · Diabelskia rezygnacja

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Diabelskia rezygnacja

Walczy ze zagubionym lochem zimny ból
Uciekam
Słońca zapomniały wbrew wszystkiemu o ostatecznej jak kara porażki
Bezradną samotność wy widzicie mocno

Gniew spotyka przeznaczenie
Pamięć w zczerniałym gniewie dotyka samotność
Zwodnicze słowo teraz dotyka twoje odkupienie
Cierpienie ciał depcze was

Zdradzieckia dusza zapomniała na zawsze o blasku
Naznaczona przeszłość karze po grzechu was
Poszukują zepsute słońca mnie
Ja niszczę egzystencję

16.02.2012. 15:32

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


6 + 5 plus jeden =