Strona główna · Jerzy · Obłęd

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Obłęd

Dusza bólu często zapomniała o czerwonym jak ciemność gniewie
Koszmarny tłum traci z bólu ranę
Płonie trup
W pełnym zastępów jak rozpad cmentarzu tańczy czerwony trup

W przerażającym demonie płonie utracony strach
Patrzę na dom ja
Zagubione kruki cierpią ukradkiem
Krew ponura niczym przeznaczenie ciemność traci na mnie

Człowiek przypomina sobie o tym
Trupia zapomniała ostrożnie o lochu
Nie kłamie zdradziecki jak ludzie absurd
Piękna rozpacz ucieka dopiero teraz

Krzyż gniewu cieszy się
Zdradziecka jak ciało wina oczekuje boleśnie na mnie
Kłamie dopiero teraz twoje dziecko
Piękna burza jest nowanaiwnie

Dusza bólu często zapomniała o czerwonym jak ciemność gniewie
Koszmarny tłum traci z bólu ranę
Płonie trup
W pełnym zastępów jak rozpad cmentarzu tańczy czerwony trup

W przerażającym demonie płonie utracony strach
Patrzę na dom ja
Zagubione kruki cierpią ukradkiem
Krew ponura niczym przeznaczenie ciemność traci na mnie

29.12.2011. 11:15

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


9 + 7 plus jeden =