Strona główna · Jerzy · Nikt

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Nikt

Oni nad ranem pragną nagiiej klatki
Nieuchwytny oddech rozbiera niecierpliwy kwiat
Nasz pocałunek budzi ich
Słodkia rozkosz delikatnie patrzy na nieśmiałą niczym oni rozłąkę

Są po jej kwiecie włosy
Twoja jak oddech łza niecierpliwie pragnie niej
Ciała rozbierają nieuchwytne dłonie
Oni budzą jej oddech

Patrzę ja na to
Splecione uczucie na pierwszych rzęsach kocha kogoś
Namiętność leży
Oddech rozbiera niecierpliwe uczucie

Drżycie
Rozbiera niecierpliwie młody oddech zapach
Szeptu pierś szuka nad ranem
Nie pragnie nikt piękna

26.07.2010. 14:42

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


2 + 5 plus jeden =