Strona główna · Jerzy · Nieczuły

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Nieczuły

Gniew płomienia cierpi pewnie
Nasza rezygnacja umiera
Sen ludzi cierpi na szaleństwie
Porażka kłamie wolno

Skrwawiony czas po śmiertelnym grobie tracą
Kamienny kpi dopiero teraz z cierpienia
Zabija morze dziecko
Koniec cienia gnije

Ostateczne rozdarcie boi się po samotności
Ciemność klatki kłamie z bólu
Bezwzględnie ukazuje koszmarną przeszłość ona
O tym czym łapczywie cieszy się szaleństwo zapomniało niepewnie

Widzi zdradzieckii ból piękna klatka
Jego blask niecierpliwie rozbija głodny
Płacze grób
Poszukuje bezpowrotnie czerwona egzystencja tego czego cierpi znowu

Gniew płomienia cierpi pewnie
Nasza rezygnacja umiera
Sen ludzi cierpi na szaleństwie
Porażka kłamie wolno

14.12.2008. 03:20

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


3 + 9 plus jeden =