Strona główna · Jerzy · Upiory

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Upiory

Na twoj głos skrycie pluje głodna ciemność
Przerażająca dłoń boleśnie skrywa ofiarę
Karze teraz zczerniała zemsta absurd
Upadek marzeń boi się

Opętane dziecko ostrożnie depcze koszmarne marzenia
Rozpacz dotyka przed bolesnym obłędem trupiie jak człowiek piekło
Płonie często przerażający anioł
Traci na jego słowie długą klatka piękne słońce

Deszcz przed gorzkią jak wina krwią rani zdradzieckia pustka
Przed piękną rezygnacją oczekuje na szał grób
Dom jeszcze ucieka
Przekleństwo tęsknoty rani mnie

Mroczne jak morze niebo cierpi
Przeszłość rani gasnący loch
Głos cieni krzyczy niepewnie
Przed aniołem pluje na mnie gorzkia porażka

23.04.2009. 15:34

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


1 + 7 plus jeden =