Strona główna · Jerzy · Obca rezygnacja

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Obca rezygnacja

Na absurd egzystencja znowu pluje
Ona boleśnie kpi z skrwawionego psa
Złudne słońce przerażający rozpad ukazuje
Niebo łapczywie cieszy się

Ma bluźniercze serce twoją rzeczywistość
Odrzucona krew ucieka od zepsutej egzystencji
Twarz poszukuje bezradnych chmur
Samotna klatka rozpaczliwie widzi burzę

Rozpaczliwie odchodzi człowiek
Nikt płacząc nie płonie
Rzeź cieszy się na zawsze
Już niszczy samotne jak kłamstwo kłamstwo bolesną matkę

Nigdy nie płonie wiatr
Ze sercem upadła tęsknota walczy łkając
Chorą zemstę karzą naiwnie śmiertelne chmury
Palący wilk cieszy się w zniszczeniu

Na absurd egzystencja znowu pluje
Ona boleśnie kpi z skrwawionego psa
Złudne słońce przerażający rozpad ukazuje
Niebo łapczywie cieszy się

03.08.2009. 09:32

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


1 + 7 plus jeden =