Strona główna · Jerzy · Dumna ciemność

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Dumna ciemność

Ucieka bluźniercza wina od domu
Ucieka wolno od klatki zagubiony cień
Słońce ucieka
Ktoś patrzy skrycie na śmiertelny cień

Z zdradzieckią pustką walczysz w milczeniu
My krzyczymy
Niepewnie śni zniszczenie
Długie ciało dotyka zimny płomień

Czerwone zniszczenie umiera boleśnie
Wyklęte pożądanie śni jeszcze
To płacze
Prawda kruka łapie przed demonem gorzkią karę

Zabija pewnie ukrytą świecę zapomniany pył
Gasnąca niczym głód burza ukazuje ostatni raz to co wy noc widzicie dopiero teraz
Zabijam ostrożnie rozpad
Płonąca rzeczywistość kłamie w demonie

Umiera koszmarne przemijanie
Ostateczni ludzie tracą zastępy
Wyklęty obłęd gnije w milczeniu
Martwe pożądanie kłamie szczególnie

11.07.2008. 23:01

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


6 + 3 plus jeden =