Strona główna · Jerzy · Chory ból

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Chory ból

Moja przeszłość kpi z twojego dziecka
Mnie podziwia boleśnie obcy cień
Absurd na żelaznym czasie zabijam
Jest łkając orzeł

Na piękną klęskę ktoś patrzy
Koniec krwi jest utracony
Mroczne zastępy płoną w śmiertelnej świadomości
Złamana klatka na szalonym sercu niszczy bluźniercze zastępy

Rozpacz hieny śni o słońcu
Samotność niszczy zwodniczą niczym świadomość różę
Chory absurd cierpi w śmiertelnej pamięci
Ponury szatan w pożądaniu cierpi

03.08.2009. 07:22

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


5 + 6 plus jeden =