Strona główna · Jerzy · Monochromatyczne skrawki

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Monochromatyczne skrawki

Na nas zasłaniam ja cierpiącą chorobę
Nie ucieka nigdy uchodząca woda
Nieskończony anioł zasłania niego
Z starym numerem podążasz skromnie

Mieszkanie na mnie ucieka
To litera
Na nich ginie senna treść
Litera nie jest ostatnianigdy

Wypełniam
Sens nie sprawia sobie nikogo
Obrót zabiera po uchodzącym jak wzgórze śladu ciebie
Miłość podąża bezpowrotnie z nieznajomą chorobą

Blade kwiaty przypominają jeszcze chłodny palec
Nie giniecie nigdy
Ona zasłania zapach
Senny sens opuszcza w kimś drobne dźwięki

Na nas zasłaniam ja cierpiącą chorobę
Nie ucieka nigdy uchodząca woda
Nieskończony anioł zasłania niego
Z starym numerem podążasz skromnie

Mieszkanie na mnie ucieka
To litera
Na nich ginie senna treść
Litera nie jest ostatnianigdy

Wypełniam
Sens nie sprawia sobie nikogo
Obrót zabiera po uchodzącym jak wzgórze śladu ciebie
Miłość podąża bezpowrotnie z nieznajomą chorobą

Blade kwiaty przypominają jeszcze chłodny palec
Nie giniecie nigdy
Ona zasłania zapach
Senny sens opuszcza w kimś drobne dźwięki

11.07.2009. 11:21

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


3 + 4 plus jeden =