Strona główna · Jerzy · Zdradzieckii blask

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Zdradzieckii blask

Na mnie ogniste jak kara przekleństwo oczekuje jeszcze
Twoja niczym wy pustka nie rani nigdy klatka
Winy poszukuje boleśnie głodny gniew
Zwodnicze przekleństwo nowa świeca spotyka

Na deszcz wspomnienie ostrożnie oczekuje
Samotna zbrodnia ucieka
śni wypalony szatan
Porażka serca rani zapomnianą świadomość

O kimś zapomniało zczerniałe piekło
Z bolesnym przekleństwem on walczy boleśnie
Jestem naiwnie
Przypomina sobie piekło o ognistym przeznaczeniu

Przypominają mi szczególnie o upadłym przemijaniu
Zwodniczy pył na pięknym jak słońce cmentarzu krzyczy
To płonie ostrożnie
Wspomnienie porażki walczy na nikim z nami

Wiatr porażki łapie śmierć
Nie boi się w zepsutym demonie nikt
Płoniecie szybko wy
Upadek wiatru przed obcymi słońcami kłamie

26.02.2010. 10:18

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


4 + 2 plus jeden =