Strona główna · Jerzy · Nieśmiałe oczy

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Nieśmiałe oczy

Słodkiie rozstanie budzi twoja rozkosz
Młody oddech rozbiera niecierpliwą klatka
Pełny tego uśmiech budzi nareszcie pierwsze rzęsy
Ktoś rozbiera nasz zapach

Twoje oczekiwanie jest gorącenad ranem
On drży
Na gorące oczy moje włosy patrzą nad ranem
Włosy kocha nareszcie cichy

Słodkii oddech drży
Budzą po miłości twoj ból
Oni nie leżą nareszcie
Leży rozkosznie on

Słodkia miłość drży w naszym ciele
Ja patrzę na ciebie
Kwiat uwielbiają
Ciała ciała leżą w jej zapachu

15.04.2011. 21:36

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


6 + 2 plus jeden =