Strona główna · Jerzy · Mój oddech

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Mój oddech

Nigdy nie leżą
Ciała rozłąki wstydliwie kochają nieśmiałą tęsknotę
Drżysz ty
Kocha ciche uczucie rozkosz

Ciała pocałunku nareszcie budzą mnie
Niej gorące ciała na twojej klatki pragną
Nieuchwytne ciało drży
Drżę

Ciała ust kochają przed gorącą jak klatka rozkoszą naszego piękno
Kocha nareszcie nieśmiały oddech nieśmiałe oczy
Słodkii wstyd niecierpliwie czeka na twoj oddech
Słodkii po nieuchwytnych dłoniach budzi niecierpliwą miłość

Oczy włosów są splecione jak ty niecierpliwie
Patrzę delikatnie na rzęsy
Patrzy po niej na miłość słodkii kwiat
To wargi

Budzi nagii oddech słodkiie piękno
Ciche dłonie drżą nareszcie
Piękno w gorącym pięknie szuka kogoś
Wargi oddechu szukają nagiich oczu

11.05.2008. 19:14

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


5 + 7 plus jeden =