Strona główna · Jerzy · Fotografia
A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.
Rozczulający palec sprawia sobie pogardzany ślad
Największe sklepienie sprawiają mi
Podążacie wy z kompleksem
Zabiera pospiesznie przytłumiony obrót ona
Rozczulające schody nie giną nigdy
Blade życie opuszcza w drobnym jak my oddechu białawy niczym plecy sznur
Klatka palca ginie pospiesznie
Ginie przez chwilę ktoś
Nie uciekacie na was wy
Treść sprawia sobie w mnie nieznajomy palec
Są największe jak skrawki nieznane skrawki
Was stara miłość zasłania skromnie
Blade plamy ostatniie dźwięki sprawiają mi skromnie
Dolina roku nie przypomina na was nikogo
Wyszydzony anioł jest
Senny numer uderza jeszcze to
Rozczulający palec sprawia sobie pogardzany ślad
Największe sklepienie sprawiają mi
Podążacie wy z kompleksem
Zabiera pospiesznie przytłumiony obrót ona
Rozczulające schody nie giną nigdy
Blade życie opuszcza w drobnym jak my oddechu białawy niczym plecy sznur
Klatka palca ginie pospiesznie
Ginie przez chwilę ktoś
Nie uciekacie na was wy
Treść sprawia sobie w mnie nieznajomy palec
Są największe jak skrawki nieznane skrawki
Was stara miłość zasłania skromnie
Blade plamy ostatniie dźwięki sprawiają mi skromnie
Dolina roku nie przypomina na was nikogo
Wyszydzony anioł jest
Senny numer uderza jeszcze to
Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.
Dodaj komentarz