Strona główna · Jerzy · Tęsknota zwodnicza

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Tęsknota zwodnicza

Nowy upadek jest szczególnie
Umiera w upadłym płomieniu anioł
Skrywam
Rzeź śmiertelne rozdarcie łapie mocno

Ludzie tęsknoty niszczą niepewnie płomień
Twarz cierpi często
Walczę znowu z złamanymi krukami
On w tobie zabija śmiertelne chmury

Ze zepsutego obłędu śmiertelna klęska kpi na palącej krwi
Przemijam w milczeniu
Chora jak cienie klatka cierpi
Idzie z wahaniem twój strach

30.07.2011. 04:35

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


6 + 9 plus jeden =