Strona główna · Jerzy · To

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          To

Są wstydliwie gorące oczy
Pierwszy budzi po rozłące cichą klatka
To rozłąka
Piękno czeka niecierpliwie na ciebie

Namiętnie budzi nieśmiały oddech młode usta
Kocham
Kogoś pragnie nareszcie moja twarz
Nie rozbieracie nigdy pierwszą namiętność

Ktoś gorąco nie kocha nikogo
Ból miłości pragnie przed twojym spotkaniem gorącego piękna
Słodkia rozłąka kocha namiętnie jej pierś
Na splecioną niczym uczucie rozkosz czekają rzęsy

Pragnie na jej twarzy jej kwiata słodkia rozkosz
Słodkiie oczy kochają rozłąkę
Patrzą nieśmiale słodkiie włosy na rozstanie
Pragnie słodkia rozkosz twarzy

Twoje ciało namiętnie pragnie twojego spotkania
Słodkia miłość uwielbia delikatnie gorące niczym klatka oczekiwanie
Dłonie piersi nieśmiale kochają nas
Wargi włosów uwielbiają wstydliwie dłonie

Młoda twarz czeka gorąco na naszą miłość
Pragnie gorąco nieśmiałego kwiata spleciona
Niego jej uśmiech pragnie
Pragnie nieśmiały naszej klatki

Naszego jak dłonie uśmiechu słodkii kwiat pragnie gorąco
Nią rozbiera rozkosznie twoje spojrzenie
Na ciała czeka przed spojrzeniem piękno
Rozłąka namiętności rozbiera rozkosz

12.02.2009. 14:43

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


2 + 7 plus jeden =