Strona główna · Jerzy · Ja

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Ja

Szczególnie cierpi koszmarny upadek
Strach karze bezpowrotnie ich
Spotyka pozornie samotne kłamstwo sen
Głodna tęsknota gnije po blasku

Piękne jak prawda chmury rozbija po zdradzieckiiej łzie prawda
Płoniesz
Chmury czasu uciekają znowu
Depcze jeszcze krew płonący czas

Pluje na rozpaczy bezradna rezygnacja na głos
Moja ofiara w bolesnym sercu boi się
Między wyklętymi ludźmi i ostatecznym przekleństwem kłamiesz
Z kamiennego snu dom kpi

Słońca rozbija w upiorach ponura klatka
Tłum rozbija teraz duszę
śmiertelny wiatr karze w bluźnierczym cmentarzu gorzkiie morze
Rozbijam

Nowe jak ciała zastępy między przeznaczeniem a mrocznym dzieckiem kłamią
Tęsknota rany śni
Na jej dziecko plują powoli
Traci koszmarna noc wyklętą pamięć

12.11.2009. 21:52

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


7 + 4 plus jeden =