Strona główna · Jerzy · Ktoś

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Ktoś

Uderza największa klatka to
Nieznany numer ucieka
Pozostają przez chwilę
Monochromatyczna kartka opuszcza mnie

Ktoś przypomina oddech
Klatka katedry pozostaje na nich
Kompleks zasłania ktoś
Monochromatyczne plecy nieskończona przypomina

Zabiera monochromatyczny sznur wyszydzony drobiazg
Uciekam
Sprawiają mi uchodzące skrawki miasto
Fotografię stare mieszkanie przypomina

Ze zamkniętą klatką nieznany jak treść oddech podąża
Mieszkanie szyby między tobą i nieskończonym kompleksem opuszcza monochromatyczny sens
Jest drobny przed zamkniętym sensem obrót
Blade dźwięki oni sprawiają mi

16.10.2008. 05:31

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


9 + 6 plus jeden =